rok 2017 %Jerzy Binkowski%
|

Rok 2017 czasem szczególnie głębokiej wiary i nadziei

Kontemplując niepojętą miłość Boga,rok 2017 %Jerzy Binkowski%

która w Jezusie Chrystusie objawiła swoją pełnię,

uczmy się prawdy, że wielkość człowieka nie przejawia się w tym, co posiada,

ale w miłości urzeczywistnianej przez służbę Bogu obecnemu w drugim człowieku.

 

 

Pamiętam zakończenie roku 2015. Rozstawałem się z nim w poczuciu doświadczenia cudu, który stał się między Bugiem, Wisłą, Wartą i Odrą. W dzień Zesłania Ducha Świętego wybraliśmy nowego Prezydenta Rzeczpospolitej. Co zdawało się niemożliwe – stało się. Jesienią Polacy powołali do odnowienia ducha wspólnoty polskiej Zjednoczoną Prawicę. A teraz, gdy kończy się 2016 rok, z głęboką wiarą i nadzieją spoglądam na plany, które Rząd chce zrealizować w 2017 roku i w latach następnych.

Z ulgą moi przyjaciele przyjęli powrót do granic wieku emerytalnego. Dodatkowo jakże godnościowa stała się reguła o dobrowolnym dookreśleniu indywidualnych terminów przejścia na emeryturę. DOBROWOLNOŚĆ jest również regułą dla rodziców decydujących o tym, czy wyślą swoje dziecko do szkoły w wieku sześciu czy siedmiu lat.

Dla mnie owa „dobrowolność” jest najszlachetniejszym znakiem stosunku obecnych władz do kapitału ludzkiego, jaki stanowią obywatele. Dalszym wskaźnikiem głęboko ludzkiego stosunku Rządu do obywateli jest decyzja o nieroztrwonieniu budżetu, który stanowią nasze podatki, poprzez skierowanie kilkudziesięciu miliardów złotych na rzecz wsparcia najbiedniejszych i wielodzietnych rodzin. Dla mnie decyzje te stanowią źródło niezwykłej satysfakcji: moje daniny i daniny milionów Polaków skierowane zostały do ludzi biedniejszych ode mnie, i którym teraz będzie się żyło nieco lżej!

Wspominam miniony rok jako czas ogromnych natężeń emocji narodowych: Lednica- Gniezno-Poznań – 1050. lecie Chrztu Polski; zorganizowanie i bezpieczny (!) przebieg szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży…

Kto się nie bał, że może zdarzyć się jakiś atak terrorystyczny, niech skłamie i podniesie rękę do góry!? Drogę Krzyżową na Błoniach Krakowa – w swej próbie artystycznej syntezy cierpienia i chwały Jezusa – pamiętacie? Pamiętacie Papieża Franciszka na polskiej ziemi i jego modlitwę w celi śmierci świętego Maksymiliana Kolbego? A później jeszcze modlitwa narodu przyjmującego do swoich serc Chrystusa, jako króla naszej indywidualnej oraz wspólnotowej wyobraźni! Pamiętam Prezydenta mojej Ojczyzny, który modli się, mając u swego boku drobniutką i delikatną – swoją matkę, w świątyni Opatrzności Bożej? Wzruszające. I ciągle błyszczy i rozjaśnia moje oczy ogromna i piękna monstrancja pod murami klasztoru jasnogórskiego. Jezus Chrystus w postaci białej hostii przyjmuje nasze pokorne przebłagania za grzechy, za zło, które bywa naszym udziałem. Niesamowity rok przybliżający nam, jak wspaniałymi potrafimy być ludźmi. Oto nowoczesny Polak: pokorny, modlący się, otwarty, gościnny, z artystyczną wyobraźnią, czuły, mocny, empatyczny, uśmiechnięty, ofiarny. Dziękujmy sobie wzajemnie i Bogu, za doświadczenia minionego roku!!!

Cieszy mnie piękno naszych świątyń, które spostrzegam w minione dni świąt Bożego Narodzenia. Słuchałem kolęd w przeróżnych i przedziwnych wykonaniach i zawsze otwierałem „gębę” z podziwu i dumy.

Przed nami jakże niewyobrażalne dotąd wizje nowej i zdrowej gospodarczo Polski: port w Elblągu dzięki kanałowi przecinającemu Mierzeję Wiślaną, otwarcie produkcji stoczni na wybrzeżach Bałtyku, podwodne połączenie Szczecina z wyspą Wolin, udrożnienie szlaku Odry, aby umożliwić transport wodny na rzece, Via Carpatia na wschodzie Polski… itd. Itp.

Przed nami rok błogosławiony – rok 100 lecia od wydarzeń zwanych objawieniami fatimskimi – z wiarą, nadzieją i miłością ufajmy NIEPOKALANEJ.

Similar Posts