andrzejczak01 %Jerzy Binkowski%
| | |

1. Andrzejczak Janusz Majowa niedziela poetycka

  • Janusz Andrzejczak - Cień dobry - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Echem - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Łagodnia - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Łąki - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Milczenie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Porady - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Spotkanie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Tajemnia - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Tak cicho - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Zastygł las - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Ziarno - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Znak - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Cień dobry 2. Tajemnia 3. Znak - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Łagodnia 2. Spotkanie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Ziarno 2. Zastygł las 3. Porady - Prezentuje Jerzy Binkowski
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin.
Posłuchaj wierszy Janusz Andrzejczaka, prezentuje: Jerzy Binkowski

 

W ostatnią niedzielę maja zapraszamy po raz kolejny do “Ł A G O D N  I“.
Pod takim tytułem  w krakowskim wydawnictwie “Arcana” ukazał się w 2012 roku tomik poezji JANUSZA ANDRZEJCZAKA.
 
Wiersze “ZIARNO”, ” ZASTYGŁY LAS”, “PORADY” w wersji   a u d i o   prezentuje JERZY BINKOWSKI
 
Opracowanie dźwiękowe- Justyna Kalata
 
Nagranie dzięki uprzejmości Archidiecezjalnej Rozgłośni Radia “i” w Białymstoku
Poniżej prezentuję wiersze Janusza Andrzejczaka:
andrzejczak01 %Jerzy Binkowski%
rys. Janusz Andrzejczak
andrzejczak02 %Jerzy Binkowski%
rys. Janusz Andrzejczak
andrzejczakmotyl %Jerzy Binkowski%
rys. Janusz Andrzejczak

 Ziarno

To tam byliśmy. To tam poprzez trawy
patrzyliśmy w niebo. Dzięcioł przeleciał
i cień przeleciał jakby dla zabawy
wniknął gdzie dziupla lub gdzie dziura krecia

Byliśmy gdzie mech gdzie puszcza. Jej oczy
patrzyły na nas prześwitami nieba
Co strach w nas rozdarł ten widok zjednoczył
on jeden tego co będzie się nie bał

I cień zaszumiał powstał jakby z mogił
powstańczych w które las się zakorzenił
bo już już trzeba bo już nasze drogi
bez dwóch przy sobie nasyconych cieni

Więc my dopóki pomimo i choćby
braliśmy w dłonie jak kwiatów naręcze
te stygnące chwile więdnące prośby
ciężko i gorzko podnosząc się z klęczek

I wzięliśmy swą tęsknotę jak ziarno
w mech wetknęliśmy by stała się runem
Może skiełkuje aż gwiazdą polarną
lub tylko gorzkim następnym piołunem…

 

 

ZASTYGŁ LAS

Jeszcze cień nie zdążył się zwinąć
w rulon kory, w owal nory lisiej
jeszcze trawa ciekła wilczą śliną
promień słońca, choć już przepadł, tlił się

Jeszcze zapach nie zdążył się wśliznąć
w sam dech lasu i w tajemni głębię
ruch się jeszcze nie zasklepił blizną
drżał listeczkiem na brzozie i dębie

Ptak nie zdążył jeszcze zamknąć dzioba
grzyb odnaleźć więcej miejsca w runie
dudek sobie samemu spodobać
pająk brzdęknąć komarem na strunie

Jeszcze we mchu, zdumiona stonoga
nogi unieść nie zdążyła jednej
szpon bielika, jeszcze tkwił w ostrogach
zastygł słuch na sarniej straży przedniej

Gdy ja wszedłem, do tej swojej puszczy
w ten swój las, który na mnie czekał
z sosny płatek bursztynem się złuszczył
coś mnie tchnęło. To… boża powieka…

 

 

 

PORADY

Na starej sośnie cień zachwyca.
To z drzewa cieni tak żywica.

Zdrap ptasim piórkiem trochę cieni.
Będzie się cień w słoiku mienił.

I jeszcze dłonią zapach nawiej,
ten, co jest w brzozie, we mchu, w trawie…

A jak koloru ci potrzeba,
weź go z motyla, z rosy, z drzewa…

Posmakuj woni, smakuj zapach,
co na przyrody ścieżkach, mapach…

Posmakuj woń kocanki z piasku
i skosztuj z ważki nieco blasku.

Opuszkiem palców zmroku dotknij,
stań się świetlikiem wśród paprotni.

Wchłoń w siebie wiatr otchłannym wdechem,
o ściany lasu zadzwoń echem.

Z poranka upij mgiełki nieco,
a szybciej smugi dnia się zlecą.

Po burzy śmiało wejdź w kałużę,
pozostań w niej o chwilę dłużej.

Zmarszczy cię wiatr, spopieli obłok,
śmierć cię nie pozna. Przejdzie obok…

Janusz Andrzejczak – poeta, prozaik, malarz, absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jest m.in. autorem tomików poetyckich: „Takijeden” (2011), „Łagodnia” (2012) oraz „Ulotnia”(2013) „Przedziwnia. Ballada o Genku” (2015), “Powłóczystość. Drogami, bezdrożami Podlasia” (2017). Strona autora: www.janusz-andrzejczak.pl

 

Podobne wpisy: