droga 3 %Jerzy Binkowski%
|

Antologia jesienna

droga 3 %Jerzy Binkowski%wiersze Janusza Andrzejczaka i Jerzego Binkowskiego na jesienne długie wieczory

 

 

wiersze Janusza Andrzejczaka:

A ja się cieszę

 

A ja się cieszę że niedługo jesień
że z lasów, z jezior, ustąpią tłumy
i nareszcie deszcz spadnie
jak wiolonczeli struny
i wiatr będzie smyczkiem
szszszsz… szuuuuu...
kołysząc umęczoną ziemię
do snu

 
Chyba

 

Ostatnia jesień. Chyba.
Tak czuję. Bez pewności.
Coś się zacięło w trybach.
Ruszyło serce w pościg.

 

Może to koniec drogi,
a dalej już bezdroże.
Wśród niezliczonych mogił
ostatnia? Nie wiem. Może.

 

Droga mleczna przede mną
jak mrozem ścięta szyba.
Iść dalej, nadaremno
w ostatnią jesień. Chyba.

A gdyby tak mgły nazrywać

 

A gdyby tak mgły nazrywać
jej kwiatów zebrać naręcze
choćby i z mgły najmniejszy
rozmgławicony pęczek

 

Gdyby ten mgielny bukiet
jej się miłośnie dało
z tym delikatnym puchem
z jego poświatą białą

 

Może by popłynęła
rosa wzruszenia: łza
a może i lęk, że jestem
rozproszony
niestały.
jak ta mgła…

 

lasjesien %Jerzy Binkowski%
obraz Janusz Andrzejczaka

Przysięga

 

A na naszą wspólną jesień
nasze późne razem
dam Ci bukiet z motyli i ważek
i ciepłą czapkę
i rękawiczki
i ciepłe bambosze
i
by wstrzymał licznik
Boga poproszę

 

W naszą jesienną porę
do lasu cię zabiorę
po naszych krokach ścieżkach
do naszych dawnych mieszkań

 

Żurawi nie wypłoszysz
bezszelestem swych bamboszy
obłaskawisz ptaka zniczka
w swych gniezdnych rękawiczkach

 

A później pójdziemy szalem
naszą kolejną wstęgą
w najodleglejsze dale
z ostatnią przysięgą


Wiersze Jerzego Binkowskiego:

Jesienny jestem

 

Jerzy Binkowski
Babie lato mi w głowie
i mgły okolicznych lasów i łąk

 

Dzięcioł zielony i czarny oraz sójka
za-po-bie-gli-wi jak wiewiórka

 

Stopy moje niepewne
wśród liści sennych jesiennych
jesionu

Sepi w Trofimówce

 

Jakaś smuga słońca
może dym
taki brąz zachodni
a ja w nim

 

Beż nad inne beże
w chmurach też
dusze w duszach rosną
drzewa w mech

 

Ścieżką idzie Ona
spada liść
złoto w wieczór piękny
można śnić

Zima tuż tuż

 

Wietrzyska z gór wstrząsają okolicą
Zrywają dachy i łamią stare drzewa

 

Wody jesienne spływają w studnie
Gospodarz każe napełniać stągwie

 

Grawsztyny antonówki krąselki bojkeny
Dojrzewać będą poprzez zimę - winne

 

Smakowity zaczyn marzeń i tęsknot na wiosnę

Taniec

 

Nasze srebrzyste skronie
i wiatrem splecione dłonie

Kochana, mówię: ten płacz
w liściach wierzb to tylko żal

Unisono na życia fali
śpiewamy

Nie podnoś ramion z białą chustą
bo pragnę abyś usłyszała tupot stóp jeżyka
z wilgotnym i czułym noskiem

droga 3 %Jerzy Binkowski%
                                      obraz Janusza Andrzejczaka
  • Janusz Andrzejczak - Cień dobry - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Echem - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Łagodnia - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Łąki - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Milczenie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Porady - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Spotkanie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Tajemnia - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Tak cicho - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Zastygł las - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Ziarno - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - Znak - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Cień dobry 2. Tajemnia 3. Znak - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Łagodnia 2. Spotkanie - Prezentuje Jerzy Binkowski
  • Janusz Andrzejczak - 1. Ziarno 2. Zastygł las 3. Porady - Prezentuje Jerzy Binkowski
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin.

Podobne wpisy: