“AVE” – wybór wierszy

Rok wydania: 2022
Wydawnictwo: Książnica Podlaska ss 128.
Tłumaczenie na
język angielski: Beata i Patrick Lahey
ISBN: 978-83-66137-44-8
Autor: Jerzy Binkowski

Recenzje:                                           

 
Ave Jerzy Binkowski Jerzy Binkowski
“AVE” Jerzy Binkowski

„Ave” Jerzego Binkowskiego – nowa publikacja Książnicy Podlaskiej

Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku wydała tom poetycki „Ave” Jerzego Binkowskiego. Składają się na niego zarówno wiersze nowe, jak i wcześniej publikowane.

O tomie „Ave” Jerzego Binkowskiego:

Światło i przyjemna, nieoślepiająca jasność biją z każdego wersu –  to dzięki akceptacji swojej życiowej misji i zgody na obraną drogę. Autor „Ave” z niezwykłą pieczołowitością i pietyzmem zadbał o każde słowo. Nie ma tu przypadkowości. Książka jest prawdziwą ucztą duchową.

Marta Kozłowska

Spotkanie autorskie z Jerzym Binkowskim 16 marca 2022 r., godz. 17.00 w Książnicy Podlaskiej, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 14 A (VI piętro). Transmisja na żywo na fanpage’u Książnicy Podlaskiej na portalu Facebook https://www.facebook.com/ksiaznicapodlaska 

Tom „Ave” Jerzego Binkowskiego jest dostępny w Dziale Promocji i Wydawnictw Książnicy Podlaskiej, e-mail: dzialpromocji@ksiaznicapodlaska.pl.

Ave plakat Książnica Podlaska

Dzięki za Twoją książkę, którą dziś nam przyniesiono.
Poważne, smutne, mądre wiersze. 
Właściwie każdy jest osobnym “tomikiem” – otwierasz go i wkraczasz w świat zupełnie osobny. 
Pozostajesz w nim, bo nie można tak od razu go opuścić.
Wchodzisz w głębokie czeluście, albo lekko spadasz na pomost nad wodą. 
Wielka przygoda!
Nie jest łatwo pisać wiersze religijne. Potrzeba do tego pokory. 
Wyzucia się z tych wszystkich pawich piór, w jakie człowiek piszący tak często się przyobleka. 
Puknięcia się w głowę i strącenia z niej błazeńskiej korony.
Nie zdołałam przeczytać wszystkiego, ale myślę, że Tobie się to udało.
 
Myślę że niejeden Twój czytelnik będzie Ci zawdzięczał niejedną łzę.
“Kochany Jurku – wielkiej poezji nie czyta się od razu całej.
Twoje wiersze, szalenie osobiste, stają się też przeżyciem lektora.
Nie jest się w stanie znieść naraz CAŁEGO ŁADUNKU EMOCJI: ZBYT SILNY, NAZBYT OSTRY. Jak miecz obosieczny?
(Platon uważał, że POETA BOGÓW WYSŁAWIA, dlatego wykonuje świętą czynność!)

AVE wg Wojciecha Miotke

Jeśli odbiór dzieła ma znaczenie, w tym także miejsce i czas, to trudno byłoby znaleźć lepszy moment, w którym tytuł książki AVE Jerzego Binkowskiego, zbiega się z dzisiejszą realizacją wezwania Matki Bożej do poświęcenia Matce Wszystkich Ludzi Rosji. Ktoś powie, że to argument naciągany i dowód pewnej megalomanii – ale myślę, że poezja (i sztuka w ogóle) służy właśnie odszukiwaniu oczywistych ale i przeoczonych przez większość tropów. Taka jest właśnie Topografia Bożych Znaków i błogosławieni odkrywający, gdyż im dana jest łaska znalezienia Celu.

Książkę otwiera wiersz “Do Najświętszej Maryi Panny”, który jest rozwinięciem tytułu, swoistą egzegezą wezwania maryjnego “Bądź Pozdrowiona”. Autor spina t klamrą, przedostatnim wierszem, w którym wyjaśnia znaczenie modlitwy do Panny Maryi, która jest figurą Obecności nadającej sens życiu. Swoistym post scriptum są słowa ostatniego wiersza “Jak liść – opadłeś z krzyża w ciszę” . To w jakiś sposób nawiązuje do sekwencji Golgoty , w którym Syn Odszedł na oczach Maryi w ciszę, która jednak jest tylko antraktem wieczności. Tak można by zakończyć recenzję tomiku, a może życiopisania Autora ? Oczywiście życie ma swą treść i czasem zbyt pochopnie czytamy tylko pierwszą stronę i ostatnią stronę. Autor przyjął schemat który jest odbiciem doskonałości, powtarzanej przez wieki przez Bacha, Mozarta i wielu innych – czyli poprzez strukturę Mszy. I tak jak Introit opiera się na Ave (Maria), tak kolejne wersy są przygotowaniem do Mszy (Życia) . Psalmy przeplatają się z dzieciństwem, a nawet sięgają do planu Zbawienia rozpoczętego Narodzeniem z Wielką Obietnicą (“Nie będzie już grzechu” z wiersza “Narodzenie”), w który postać Matki odnosi się do osobistej relacji syna Jerzego do relacji z Matką Syna powierzonego przez Chrystusa Matce Niebieskiej. To przenikanie się własnego życia z sekwencją planu Zbawienia, która ma swoją kulminację w częściach Mszy (kto o tym dzisiaj pamięta – szacunek), jest najbardziej charakterystyczne dla tego tomiku. I zarazem Najprawdziwsze w poezji. Modlitwa oderwana od życia, taka której brak interioryzacji w życiu jest pusto brzmiącym cymbałem. Dopisaniem do Mszy (choć czy może być coś czego Ofiara nie dopełnia ?) jest jakby rozwinięcie liturgii w rytm życia, może nawet obecnie już zapomniany, oparty o rytm modlitwy, odpowiadający porom dnia .Temu służy “Completa” (“Kamiennych chwil stukot twardy”), “Nieszpory” (“Zostań we mnie i pocieszaj mnie”) – i dalej ; ” “Noc siostra moja”, “Czuwanie”. Autor w dalszej części prowadzi nas jak przewodnik po historii Zbawienia, w której jest odniesienie do historii znanych nam z kart Pisma Świętego ale także przeniesionych w czasie na historię Polski (jak choćby “Alfons Jerzy Popiełuszko” i inne ) – i jak ziarno rzucone w glebę życia Jerzego, gdzie nieuświadomiona jeszcze wiara stała się już emblematem życia “w dłoniach różaniec jak srebro i światło z gromnicy, bo wielka jak obrus ołtarza jest wiara dziecka” z wiersza “Pierwsza Komunia święta”. Trudno w zasadzie odróżnić po kilkudziesięciu kartach kręgi wersów, które rozchodzą się po tafli życia. Wyraźnie jednak można odnaleźć, jak na jeziorze – ich Źródło. Autor w tej topografii znaków- kręgów wersów wskazuje nam na Nie wyraźnie – ale podkreśla także ich rytmiczność, która przejawia się budowaniu świadomości powołania –  jak i cel, którym jest rozpłynięcie ” w ciszy”. Sztafaż skrzydeł na okładce (czasem nadużywany w sztuce), którą spowija z obu stron, nadaje wyraźnego  znaczenia powierzenia się koniecznej opiece. Jest dopełnieniem poddania życia, to zewnętrzny symbol otaczający Arkę Zbawienia, w której mieści się i sens i plan naszego osobistego zbawienia.  Błogosławieni odkrywający te znaki. Zawsze lubiłem patrzeć na rozchodzące się kręgi fal na jeziorze, nie wiedziałem, że to są Znaki. Dzięki Jerzy. 

nasze życie to nic innego jak odczytywanie znaków Bożej Obecności. Znaki czyta się po to, żeby pójść tam dokąd one pokazują kierunek. Życie to nie jest program przyrodniczy albo klub odkrywców oceanów. 

Ludzie szukają śladów cywilizacji na Wyspie Wielkanocnej, wyjaśniają znaki z Nazca, kręgi zbożowe i Trójkąt Bermudzki. 

Ale to są znaki drugiej Strony – zwiedzenie. Zatem nie jest tak, że są Znaki Boże i neutralna reszta, czyli jakaś tam fantastyczna przyroda i niezbadany kosmos. To jest podejście naturalistyczne, o dziwo świętujące swój sukces w Kościele (Pascendi Dominici Gregis – to znaki które to zapowiadały)

Chciałem powiedzieć, że rozumienie znaków nie przytrafia się nam ot tak po prostu, to ciężka praca, wyrzeczenie i podnoszenie się z upadków.

Temu służy książka – i ta Twoja spełnia chyba ten warunek . Choć w życiu, w przededniu wieczności, wystarczy czasem nawet jedno westchnienie na krzyżu przez Dobrego Łotra.

 

Czytaj książkę online:

Please wait while flipbook is loading. For more related info, FAQs and issues please refer to DearFlip WordPress Flipbook Plugin Help documentation.