24 Lut

Nie będzie ani o pieniądzach, ani o Żydach

Posłuchaj w wersji audio Modlitwy Garbatej Joanny Kulmowej. Czyta Jerzy Binkowski
Opracowanie dźwiękowe: Justyna Kalata. Muzyka: Antoni Wejnar. Montaż: Grzegorz Kutermankiewicz. Nagranie dzięki uprzejmości Radia “i” w Białymstoku

 

 

Niekiedy dostrzegamy, że wygodnie jest być biernym. Pasywny człowiek jest jak osoba garbata, który wstydzi się swego garbu. W bólu zawstydzenia swoją odmiennością zapomina, że nie garb stanowi istotę jego człowieczeństwa.

Udawanie kogoś nieważnego nie służy ani nam, ani światu. Nie ma nic mądrego w takim skurczeniu się. Inne osoby w towarzystwie człowieka, który jest niepewny własnej wartości, również czują się niepewnie.

Twierdzę, że przeznaczeniem nas wszystkich jest błyszczeć, jak robią to dzieci. Każda okoliczność życia staje się pretekstem do zabawowej konkurencji, porównań, zachęt, pocieszania się, przepraszania, smutku i euforii. Co szczególnie interesujące, dzieci doskonale słyszą wszystko, co się obok nich mówi.

Gdy pozwalamy jaśnieć naszym talentom, naszym wewnętrznym możliwościom, mimowolnie udzielamy pozwolenia pozostałym ludziom, by robili to samo. Gdy wyzwalamy się od swego strachu, niepewności, nasza obecność jakby wyzwalała innych z okowów garbienia się.

Ilekroć nasze życie emocjonalne staje się funkcją słabości innej osoby, tylekroć pozbawiamy się władzy i pozwalamy dominować słabościom.

Zademonstruj swoją niepowtarzalność, swoją indywidualność, piękny głos!

Naszą moc.

                                                                                                                                                        Jerzy Binkowski

 

Garbata modlitwa

                     Jerzy Binkowski z Joanną Kulmową

Garbi się brzoza krzywa
nisko nad ścieżyną.
I mamrocze modlitwę dziękczynną
i koroną przerzedzoną kiwa

Stara.
Garbata.

Niemądra jakaś pewnie –
za co tu dziękować?
Za to że ją Pan garbem udarował?
Za drętwy supeł w drewnie?

Za to że ją boli próchno?
Że drży cała kiedy wiatr ją powiewa?
Że jej kora obłazi
korzenie w piachu puchną?
Że ją las wyśmiewa od drzewa do drzewa?

Stara
garbata
niebu śpiewa.

A niebo jej daje zapach najwspanialszy ze wszystkich
i słońcem
jak monstrancją
zapala jej listki.
                                       Joanna Kulmowa