5 Cze

Dobre małżeństwo

Myślenie jest pracą najtrudniejszą z możliwych.
Pewnie dlatego tak niewiele ludzi się jej podejmuje.

Dobre małżeństwo nie jest czymś danym człowiekowi automatycznie. Udane życie jest wynikiem pracy nad własną umiejętnością postępowania z otaczającymi nas ludźmi. Dlatego też współżycie międzyludzkie powinno być jednym z podstawowych przedmiotów nauczania we współczesnej szkole.

Z wielkim zdziwieniem zauważyłem, że wszelkie próby dyskusji na temat „miłości rozumnej” natychmiast spotykają się z często nawet agresywnym protestem. Miłość, w przekonaniu wielu ludzi, powinna być spontaniczna, żywiołowa, emocjonalna. Rozumowe podejście kojarzy się często z wyrachowaniem i nudą. Nie przychodzi niektórym ludziom do głowy, że nie ma to jak doskonale przemyślana i zorganizowana spontaniczność!

Jakość mojego związku zależy wyłącznie ode mnie, zależy od tego, w jakim stopniu biorę na siebie za ten związek odpowiedzialność, zaś związek jest dobry wtedy, kiedy każdej osobie w związku jest lepiej razem, niż byłoby oddzielnie. Jeśli uważamy, że z jakiś bliżej nieokreślonych przyczyn „musimy się poświęcać”, to znaczy, że taki związek wymaga intensywnej pracy naprawczej samego siebie. Jeśli uznajemy, że jakość mojego małżeństwa zależy ode mnie, to wkładanie pracy w siebie ma największy sens. Jak lepiej podejmować decyzje? Jak lepiej przekonywać? Jak okazywać miłość, zachwyt, szacunek, uwielbienie swemu partnerowi w małżeństwie? Jak dbać o siebie, aby mieć dobry humor i pogodę ducha? Jak zarabiać wystarczającą ilość pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych? Jak wychowywać dzieci? Jak cieszyć się każdym dniem? Wszystko to są pytania, które trzeba skierować do siebie i na które trzeba sobie samemu starannie odpowiedzieć. Z całą odpowiedzialnością za swoje życie i swoje szczęście.

Ta odpowiedzialność jest — obiektywnie mówiąc — bardzo trudna. Nie ulega wątpliwości, że mamy bardzo silny mechanizm odruchów i instynktów sprzecznych ze swoją wizją mądrego, pięknego i wspaniałego życia. Jesteśmy chciwi, mściwi, egoistyczni, niesłowni, pazerni, rywalizujący… nie mówiąc o sprawach seksualnych, wokół których kręcimy się przez całe życie „jak pies za własnym ogonem”…

Jak mądrze tworzyć dobrą relację z wybraną na zawsze osobą, nie poddając się krótkowzroczności myślenia?

Ludzie, w przeciwieństwie do zwierząt, mają możliwość wyobrażenia sobie przyszłości i to czasem na wiele lat do przodu. Można by powiedzieć, że szczęście w życiu jest wprost proporcjonalne do długości okresu życia, jaki potrafimy sobie z wyprzedzeniem wyobrazić. Im dalej sobie wyobrazimy, tym lepiej. Umiejętność widzenia konsekwencji własnych decyzji, wyborów, patrzenie w przyszłość ma wiele wspólnego z mądrością życiową i szczęściem.

Instynktownie od najmłodszych lat przyglądamy się ludziom i raczej nieświadomie wyobrażamy sobie dość wcześnie, czego oczekujemy w małżeństwie. Takich marzeń nie należy ignorować. Powinno się je rozwijać. Jedną z dobrych rad dla rodziców, jedną z dobrych reguł w wychowaniu dzieci jest nauczenie ich, aby wyobrażały sobie, czego chcą w życiu — zarówno w sferze zawodowej, jak i rodzinno — intymno — prywatnej. Jeśli nie myślimy o tym i nie potrafimy sobie wyobrazić, z kim chcemy spędzić życie, to istnieje mała szansa, że takiego kogoś spotkamy. Tak więc pierwszy krok to wiedzieć, czego i kogo się chce, wiedzieć, jakiego partnera chcemy i jaki jest sens zawierania związku. Ten ważny etap wymaga dużo pracy zdrowego rozsądku. Wielu młodych ludzi ignoruje tę sugestię, nie zdając sobie sprawy, że ich decyzje z tego okresu życia mają wpływ na całe życie. Co zmniejsza czujność i obniża poprzeczkę wymagań ???

W okresie „poszukiwań” trzeba świadomie rozmawiać na najróżniejsze tematy, wywoływać dyskusje o ważnych sprawach życiowych, systemie wartości, jaki wyznajemy, jakie postawy nam się podobają, o czym nasz przyszły wybrany marzy i jakie stawia sobie życiowe cele ( i czy w ogóle je stawia!). Wielu ludzi jakby nie dostrzegało, że to jest jedna z najpoważniejszych decyzji życiowych i trudne rozmowy z rodzicami kończą, że przecież „jakoś to będzie”.

Dobrze jest zdawać sobie sprawę, że z chwilą, kiedy postanawia się razem żyć, nie ma odwrotu. Przekonanie o nieodwracalności małżeństwa jest psychologicznie bardzo pozytywne. Umożliwia pełną koncentrację na tym, co mogę zrobić, aby związek był szczęśliwy i żebym ja był w nim szczęśliwy. Od mojego postępowania zależy, co będzie w tym związku. Czy to znaczy, że ta druga osoba nie może być trudna?

Zdarzają się najróżniejsze problemy. Ludzie mają różne przyzwyczajenia i metody działania, pojawiają się różne rzeczy, z którymi możemy się nie zgadzać… Od nas jednak zależy, jak my się do tego ustosunkujemy. Od nas zależy, czy potrafimy nawiązać skuteczną komunikację z tą drugą, wybraną osobą, czy potrafimy wyrażać swoje opinie i potrzeby, czy umiemy usłyszeć opinie tej drugiej osoby i być otwartym na jej potrzeby…

Oto jest cała tajemnica: najpierw dobrze (bo rozumnie) wybrać a potem starannie i konsekwentnie pracować nad tym, żeby było jak najlepiej.