20 Lut

Jadwiga z Działyńskich – Zamoyska (1831-1924)

Zamek w Kórniku z lotu ptaka

Jakże pięknie brzmią słowa: „roztropność”, „sprawiedliwość”, „wstrzemięźliwość”, czy „męstwo”. Jakże zmieniłoby się nasze życie, gdybyśmy zaczęli wstydzić się przed Bogiem i ludźmi z takich cech, jak pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, z łatwości wpadania w gniew, czy lenistwo? A może to jest tak, że wielokrotnie, z powodu własnej nijakości, z powodu niedookreślonych zasad moralnych, zrezygnowaliśmy z możliwości uczynienia najgłębszego związku egzystencjalnego między darem Katechizmu Kościoła Katolickiego a realnymi codziennymi wyborami?

 

O to wszystko zdaje się pytać nas Jenerałowa Jadwiga z Działyńskich Zamoyska, która swoim życiem zaświadczyła, jak bardzo pragnęła być wierna Bogu i Ojczyźnie, poprzez niezwykle ofiarne i niewyobrażalnie zdyscyplinowane życie. Jadwiga Działyńska to jedna z najpiękniejszych postaci polskich kobiet przełomu XIX i XX wieku.

Jadwiga Zamoyska, z domu Działyńska

Urodziła się 4.07. 1831 roku w Warszawie, gdy powstanie listopadowe dobiegało końca. Jej ojciec Tytus Działyński, jak i bracia matki Gryzeldy z Zamoyskich, siostrzenicy Adama Jerzego Czartoryskiego, zaangażowani byli w działania wojenne przeciwko Rosji. Za udział w powstaniu władze pruskie ukarały rodzinę Działyńskich wyrugowaniem z majątku, którego centrum stanowił zamek w Kórniku. Rodzina Działyńskich została zmuszona do opuszczenia Wielkopolski. Tak więc pierwsze lata życia Jadwigi to było doświadczenie wygnania i tułaczki całej rodziny. Tytus Działyński, ojciec, w wyniku procesu, odzyskał Kórnik w 1838 roku.

Doświadczenie to stało się początkiem zespolenia jej losów z losami Polski. „Ojczyzna w Bogu i dla Boga” stanie się hasłem i cechą całego życia. Dojrzewa w surowej szkole cierpienia: nieszczęścia w kraju, rodzinne kłopoty, choroby. Faza dorastania to oczywiście także bunt przeciwko schematom. W 1852 roku została wydana za brata swej matki (wuja) – generała Władysława Zamoyskiego, polityka działającego z ramienia Hotelu Lambert. Ona nie opuszcza męża na emigracji – mieszka w Paryżu i Londynie. Podczas wojny krymskiej (1854 – 1856) z radością rzuca „zabawowy nastrój” Paryża, aby wśród niewygód i niedostatków, służyć pomocą mężowi (korespondencja w kilku językach) i chorym żołnierzom w dywizji polskiej, w wyprawie krymskiej.

Po śmierci męża (1868) dystansuje się od „świata”, żyje ubogo, oddana chrześcijańskiemu wychowywaniu swoich dzieci. Kiedy umiera jej dziewiętnastoletni syn Witold, ona pości, umartwia się, choruje. Koncentruje się na modlitwie, komunii świętej. Wychowuje syna Władysława i Marię. Pisze wspomnienia, które po latach ukażą się w starannym wydawnictwie: Jadwiga Zamoyska w domu rodzinnym i na emigracji, Fundacja Zakłady Kórnickie 2013, ss.208, oraz Jadwiga Zamoyska między Londynem a Stambułem, Fundacja Zakłady Kórnickie 2014, ss.272. (Fundacja Zakłady Kórnickie wydała w 2017 roku kolejny tom, tym razem Wspomnienia Marii Zamoyskiej, córki Jadwigi).

okładka książki Kobieta i praca …

Jednak mnie szczególnie zainteresowała książka wydana po raz pierwszy nakładem Biblioteki Kórnickiej – jeszcze za życia autorki – w 1902 roku – pt. Wykłady o wychowaniu. Mam przed sobą drugie wydanie tej książki:O wychowaniu, Naczelny Instytut Akcji Katolickiej, Poznań 1937, ss.492, z podpisem właściciela na tytułowej stronie, mego stryja ks. Edmunda Binkowskiego.

Sens podstawowej idei wydaje się doskonale znany od wieków i paradoksalnie – wyjątkowo nowoczesny. Owa nowoczesność, uniwersalność polega na postawieniu w centrum systemu wychowawczego BOGA, o którym zapomina się lub skrzętnie omija w najnowszych teoriach pedagogicznych. Spełnienie miłości Boga dokonuje się w służbie Ojczyzny, zaś służyć ojczyźnie, to wydobywać z siebie wszystko to najlepsze, w co wyposażył nas Bóg. Wy-chować, czyli uczynić, aby było widoczne, aby nie było schowane.

 

Czytam we wstępie do książki O wychowaniu, którą napisał ks. dr Stanisław Bross: Gdy wychowanie syna jej Władysława i córki Marii dobiega do końca, ma już lat pięćdziesiąt. W duszy jej pali się nie przygaszony bólem i znojem życia zapał do służby dla Boga i dla ludzi. Obdarzona łaską głębokiego zrozumienia powinności chrześcijańskich i przejęta duchem ewangelii, boleje nad obniżeniem się ideału chrześcijańskiego w świecie. (…)

 

Jadwiga Zamoyska, przy pomocy swego syna Władysława (tego samego, który był wykupił Zakopane i część Tatr z Morskim Okiem i Czarnym Stawem, nie dla siebie, ale dla Polski), zakłada Stowarzyszenie chrześcijańsko-społeczne Matki Boskiej Dobrej Rady i Szkołę Życia Chrześcijańskiego i Domowej Pracy. Owo stowarzyszenie i szkoła przeznaczone były dla kobiet. Profesor Czesław Kustra opublikował książkę Kobieta i praca w koncepcji wychowawczej Jadwigi z Działyńskich Zamoyskiej (1831-1924), Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2012, ss.484.

„Apostolstwo przez świeckich”, „ prawdziwie chrześcijańskie życie jednostek i rodzin w zwykłych i naturalnych warunkach”, „dom bez grzechu” – to były przewodnie gwiazdy jej życia.

Jerzy Binkowski

“Dekalog”- pomnik autorstwa Gustawa Zemło- Park Staromiejski w Łodzi