23 Cze

Jerzy Binkowski wspomina śp. Joannę Kulmową

NIE SZUKAJ WROGÓW WOKOŁO, TWOJE SERCE GOŁĄB ZŁOTY, ZŁOTY GOŁĄB.

NIECH SIĘ NIE TRWOŻY DARMO. DAJ MU CISZY ZIARNO , JEDNO, JEDNO ZIARNO.

 

Joanna Kulmowa

SERCE JAK ZŁOTY GOŁĄB – opowiadanie J O A N N Y K U L M O W E J adaptowałem na scenę i reżyserowałem w 1987 w Teatrze „BANIALUKA” w Bielsku-Białej. Był to czas lizania ran i szukania sposobu przetrwania po narodowym dramacie stanu wojennego.

Oto najkrótsze z możliwych streszczenie:

„Żołnierz”, prawdziwy wojak, na przepustce pomógł wydobyć z gęstwiny krzaków pisklę gołębicy, które bezradnie kwiliło. W podzięce otrzymał od „Gołębicy” kulę, która niechybnie zabije, ale tylko i jedynie PRAWDZIWEGO WROGA. Dwukrotnie żołnierz zostałby mordercą, strzelając do „Księcia” i do „Komandora Głównego”, ale kula odbijała się po celnym strzale i wracała do karabinu „Żołnierza”.

Oddaję głos Poetce, cytując zakończenie:

Tuż nad wodą się pochylił, widzi, jak mu piękności żołnierskiej ubywa. Sam sobie spogląda w oczy. Wie, kto mu najgorszym wrogiem. Kto mu ciągle podpowiada złą nienawiść. Kto dwa razy o mało nie uczynił go mordercą. Któż by, jeśli nie on sam! On, żołnierz. Taki żołnierz!

– Do trzech razy sztuka. Na wroga , kulo niechybna!

Huknął strzał, zapachniał proch spalony, złota kula odskoczyła od piersi żołnierza i szerokim łukiem poleciała do wody – tam właśnie, gdzie złociła się wieczorem pierwsza gwiazda, gdzie zawisnąć miał medal za dzielność.

– Przeklęta gołąbko – szepnął żołnierz. – Przecież ten wróg był na pewno prawdziwy!

Czuł dziwne trzepotanie pod mundurową bluzą z czerwonymi wyłogami. Mdlejącymi palcami szarpnął srebrne pętlice – i uwolnił z piersi serce, które złotym gołębiem wzbiło się lekko nad staw, lecąc coraz wyżej i radośniej, jaśniejąc w słońcu jak odnalezione pisklę gołębicy.

Co w nim żywe było, przetrwało: serce jak złoty

Refrenem mego spektaklu były wielokrotnie wyśpiewane słowa Joanny Kulmowej:

Nie szukaj wrogów wokoło, twoje serce gołąb złoty, złoty gołąb.

Niech się nie trwoży darmo. Daj mu ciszy ziarno , jedno, jedno ziarno.

 

JOANNA KULMA 25.03.1928 – 17.06.2018

 

Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw,
mieszkańcy chwały wszyscy święci Boży;
Z obłoków jasnych zejdźcie aniołowie,
Z rzeszą zbawionych spieszcie na spotkanie.

Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.

Niech cię przygarnie Chrystus uwielbiony,
On wezwał ciebie do królestwa światła.
Niech na spotkanie w progach Ojca domu
Po ciebie wyjdzie litościwa Matka.

Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.

Promienny Chryste, Boski Zbawicielu,
jedyne światło, które nie zna zmierzchu,
bądź dla tej duszy wiecznym odpocznieniem,
pozwól oglądać chwały Twej majestat.

Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.