16 Paź

LEGIONY – szarpią, bolą, wzruszają

Legiony

Żałujcie Państwo, że nie byliście dotąd na wielkim, niezwykłym, dramatycznym i pięknym polskim filmie.

Od lat tkwi we mnie jakaś rana. Rozdziera mnie rozpacz. Od lat nie potrafię otrząsnąć się z wyobrażenia setek tysięcy mężczyzn zamienionych w kupę miazgi ludzkiej. Widzę rozwalone bebechy, flaki, rozbite czaszki, gnijące i śmierdzące resztki po człowieku. Staję pośród absurdu śmierci, pośród lęku i nienawiści. Cena, jaką zapłacili nasi dziadowie za tę, która nie zginęła, była ogromna i straszliwa.

Wojna to żertwa – pożera ofiary. Epopeja filmowa o żołnierzach stawiających na szali własne życie dla niepodległej, w  LEGIONACH odnalazła wielkość i piękno. Owo piękno nie może być rzeczywiste. Ono jest obrazem unoszącym rzeczywistość o kilka pięter wyżej, niż obryzgane  krwią zwłoki leżące w okopach. Taka bywa rzeczywistość doczesna a przecież nadprzyrodzona jest także rzeczywistością a może jeszcze „bardziej”? Bo wieczna, niezmienna.

 Film ten stał się dla mnie metaforą życia i śmierci mężczyzny honorowego i odpowiedzialnego. Nie można być bohaterskim żołnierzem walczącym o ojczyznę, o najpiękniejsze w świecie krajobrazy, o szczęśliwy bo pełen kobiecej miłości dom, gdy w sercu nie ma miłości.

LEGIONY  nie są logiczne. Są nielogiczne jak życie. W prawdziwym życiu wszystko jest prawdopodobne. Wszystko się może wydarzyć. Fabuły nie da się przewidzieć. Film zawiera trudne do określenia przesłanie. Tym przesłaniem zdaje się być nadzieja i tęsknota za najlepszą wersją samego siebie.

Mężczyzna pragnie Kobiety. Kobieta pragnie Mężczyzny. Czułość i delikatność wzbogaca każdego. Miłość boli, choć bywa nieśmiertelna.

Miłość ojczyzny jest najboleśniejsza i strasznie samotna, choć bywa i śmiertelna,  i nieśmiertelna. 

Ileż lirycznych skomponowanych relacji, ileż przepięknych zakątków nasączonych światłem. I obraz wieńczący: żołnierz, który ogarnia wciskającą się w jego dłoń – dłoń chłopca. Prawdziwi Mężczyźni nie pozostawiają dzieci. Dzisiaj prawdziwi Mężczyźni to odpowiedzialni ojcowie chroniący dzieci przed bezsensem świata.

Żałujcie Państwo, że nie byliście dotąd na wielkim, niezwykłym, dramatycznym i pięknym polskim filmie – LEGIONY.

Jerzy Binkowski

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o