30 Mar

Mała antologia na wiosnę – Andrzejczak, Binkowski, Miotke

Wiersze na niedzielę wybrał Jerzy Binkowski

Jeszcze będziemy

Jeszcze będziemy orać w konie

bronować siać i zbierać siano

Nad cichym polem zmierzch zapłonie

rozjarzy ziemię zaoraną

Zima odświeży sobie pamięć

nasroży się, rozbieli, zmrozi

i ludzie w niewidomą zamieć

znów na pasterkę będą chodzić

Jeszcze u studni żuraw stanie

i pełne wiadro zmarszczy lustro

Człowiek bez wstydu spojrzy na nie

bo wreszcie w nim nie będzie pusto

 

Janusz Andrzejczak

Dąb kruszeje stojąc

 

zbieram kruche spady

omszałą korę

i szelest siwych piór

 

pajęcze nitki jak płomienie

związały bezlistne gałęzie

w srebrną przystań dla wiatru

 

niewidzialne są jeszcze skrzydła

w cieniach i blaskach topoli

a dąb kruszeje stojąc

 

Jerzy Binkowski

Trofimówka – 27.03.2020 r.

Księga Rodzaju

 

Po grzechu człowiek sam stwarzał niebo i ziemię

Cierpliwe rozdzielając dzień jaśniejący od nocy

Mrok Średniowiecza co więził to ludzkie plemię

Łuna Oświecenia rozjarzyła ogniem proroczym

 

Potem Darwin napisał dziejów nowy początek

Warstwy epok sprasowane zostały tam ciasno

Stwórca zbyteczny pośród skamielin, żyjątek

Duszę w formalinie nauce dano na własność

 

Prawa wolności potem nabrały mocy i pędu

Niewiara powstała wielka aby góry przenosić

Rzekom nadano bieg, czas cofnięto z urzędu

Życie lub śmierć w pełnej człowieka są mocy

 

W końcu i korona zaczęła ludzkość uwierać

Cierni zbawienia nie zniosą te miękkie czoła

Stworzeniu z gliny potrzeba więc wypalenia

Pośród skorup w piecu dzieło Boże zawoła

 

Wojciech Miotke

Komentarz Ewy Polak-Pałkiewicz:
Koncert Trzech Poetów robi wrażenie. Zgranie tak odmiennych tonów dzięki wspólnej myśli, wspólnemu bólowi, wspólnej nadziei. Tak mogą pisać tylko Twórcy, dla których wiara nie jest jedynie sentymentem.
Miałeś wspaniały pomysł tego połączenia fletu, skrzypiec i bębna (grzmotu?)

Błogosławionej niedzieli!