5 Wrz

O wychowywaniu – Wygrana – przegrana

„O czym rozmawia młody nauczyciel ze swymi kolegami? – zapytałem uczącą pierwszy rok w liceum nauczycielkę. W odpowiedzi usłyszałem: ,,O młodzieży, jaka jest, czego wymaga, czego oczekuje; o walce, jaka się toczy między nauczycielem a uczniem; o niepokojach, smutkach, rozczarowaniach; o odnalezieniu siebie w stereotypach szkoły i w stereotypach nauczania; o metodach starych i nowych; czy uczniowie są do nowych metod przygotowani – czy wykorzystają to?”…

Szczególnie uderzyło mnie sformułowanie o walce. Jeżeli w szkole toczy się walka, to w szkole uruchomione są przede wszystkim mechanizmy ataku i obrony. Kto jest silniejszy? Kto jest słabszy? Która strona wygra? Nauczyciel? Uczeń?

 
Coraz pełniej uświadamiamy sobie, że w szkole nie może przegrać żadna ze stron. Jeżeli któraś ze stron przegra, przegrają wszyscy.

Wiem, że jedną z największych przeszkód w osiągnięciu porozumienia jest krytykowanie i osądzanie. Strofujemy, oceniamy, umniejszamy, zawstydzamy. Pragnąłbym omijać te bariery porozumienia. Pragnę dostrzegać w moich kolegach – nauczycielach to, co jest w nich najlepsze. Przyjmuję jako pewnik, że nauczyciele to osoby, które chcą robić wszystko jak najlepiej, na miarę swoich sił. Każda i każdy z nich jest istotą wielowymiarową o olbrzymim potencjale. I jednocześnie wydaje mi się, że nauczyciele to osoby głęboko zranione, i jest czymś niesłychanie naglącym, pilnym i bardzo ważnym, aby nauczycieli wspierać. My wszyscy musimy uwierzyć na nowo, że nie ma technik nauczania i wychowania, które mogłyby pominąć znaczenie miłości. Miłość to życie oparte na zasadach podstawowych, na zdyscyplinowaniu, które w procesie twórczej pracy przybliża każdego z nas do pełni swoich możliwości.

Natomiast walka może przybierać wiele form: od agresji i otwartego wyrażania gniewu oraz nienawiści – do pozornie subtelnego, bo skrywanego, sarkazmu, ciętych odpowiedzi, błyskotliwych ripost. Niekiedy ucieka się od walki poprzez chowanie urazy i wycofywanie się. Takie ,,dąsanie się” powiększa jedynie pragnienie zemsty i odpłaty „pięknym za nadobne”. To dyscyplina, której towarzyszy miłość, gwarantuje nam siły do pracy, dzięki której wydobywamy z siebie to, co najlepsze i co pomoże opanować zmęczenie. Siła człowieka to przede wszystkim jego wewnętrzny spokój. A więc:

1) Nie spiesz się (,,spoko”) wtedy dajesz drugiej osobie czas i informujesz ją o jej wartości,

2) Bądź cierpliwy gdyż w ten sposób mówisz: „Poczekam na ciebie, dostosuję się do ciebie, bo jesteś tego wart”,

3) Zrozum rozmówcę – ponieważ szczery wysiłek rozumienia zmniejsza potrzebę walki i obrony,

4) Otwarcie wyrażaj swoje uczucia w formie czytelnej i nie poniżającej siebie samego,

5) Podtrzymuj to, co łączy cię z osobą, z uczniem. 0dnawiaj wszystko, co was łączy.

Dobre związki są owocem tego, co wspólne, a nie wynikiem problemów i kwestii, które dzielą. Nie trzeba ignorować różnic, jednak one mają znaczenie drugorzędne. Różnice nigdy nie są tak ważne, jak przyjaźń. Chociaż możemy nie aprobować czyjegoś zachowania i złych wyników nauki, to przede wszystkim moglibyśmy porozumieć się z młodym człowiekiem, aby pomóc mu budować poczucie wartości i szacunku dla siebie, które będzie całkowicie niezależne od porównań i ocen. Takie przeżycie bezwarunkowej akceptacji może inspirować do osiągania wspaniałych rezultatów.

Jakże ważna jest umiejętność rozróżniania pomiędzy tym, kim dana osoba NAPRAWDĘ JEST i jej zachowaniem. Porozumienie jest nie tyle sprawą intelektu, umysłu, ile zaufania i akceptowania innych, ich idei i uczuć, akceptowania tego, że są odmienni i że ze swego punktu widzenia mają rację.

Jeśli między nauczycielem a uczniem występuje napięcie, musimy być bardzo ostrożni w doborze słów, gdyż w przeciwnym razie ryzykujemy, że druga strona poczuje się urażona i dojdzie do nieporozumienia. Gdy wzajemne relacje nie są najlepsze, ludzie stają się podejrzliwi, nieufni i łatwo się obrażają, zamiast odczytać prawdziwe znaczenia i intencje, zawarte w słowach.

Gdy związek przyjaźni między ludźmi jest prawdziwy, pełny i harmonijny, wtedy porozumienie następuje bez szczególnych słów. Tam, gdzie istnieje zaufanie i dobra atmosfera, nie musimy się gimnastykować nad doborem słów. Gdyż prawdziwe znaczenia nie są zawarte w słowach, lecz w LUDZIACH.