10 Mar

Popiół z ognia

W Środę Popielcową spadł na mą głowę popiół z ognia spalonych w ubiegłym roku – palm. Memento mori w kształcie krzyża na czole. Popiół z poświęconych witek wierzbowych. W naszym klimacie wierzby wiosną wcześnie budzą się do życia. W symbolice Kościoła palmy są znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy.

Postrzegam rytuał posypywania głów jako gest wstrząsający wyobraźnię a duchowo najgłębiej inspirujący. Najprostszy z możliwych, aby człowiekowi – każdemu człowiekowi – przypomnieć o jego miejscu we wszechświecie i nieskończonej powadze życia.

Człowiek, który wybiera wolność wobec Boga Miłości, otrzymuje od Stwórcy posag – majątek przekraczający wszelką ludzką wyobraźnię. Nieśmiertelność.

Odnoszę wrażenie, że ów majątek – posag, nie spotkał się w historii z należytym uszanowaniem. Jest bagatelizowany poprzez brak wiary lub tęsknotę za wolnością poza jakimikolwiek zobowiązaniami i ograniczeniami sumienia.

Osoby, które porządkują sobie nieskończoną dla ludzkiego rozumu wielość znaków zapytania, dodają jeszcze jedno pytanie – o miejsce Boga w ich życiu. Pytają o Miłość. Trudna to kwestia, na którą można jedynie odpowiedzieć WOLNOŚCIĄ.

Są ludzie, którzy porządkując swój świat poprzez „poprawność polityczną”. Lękają się nazwać publicznie np. zboczenia – zboczeniem. Słowo „zboczenie” – informuje o odległości prezentowanych zachowań od normy. Zboczyć z drogi to znaczy – błądzić.

Są osoby, które mało krytycznie ulegają schematom myślenia i interpretacji zdarzeń, jakie dominują w ośrodkach masowego przekazu – w mediach.

Są ludzie, którym imponują osiągnięcia „nowoczesnych ośrodków naukowych” – gender, a także tacy, którzy wyznają współczesną „religijność” – liberalizm etyczny, nazywając oszustwa, szkalowanie, kłamstwa, nienawiść, żartobliwie brzmiącymi słowami – „fejk nius”.

Taka jest rzeczywistość, na którą wolny człowiek odpowiada, reagując zasadami, które otrzymał w posagu. Odpowiedź wolnego człowieka może zabrzmieć jednoznacznie: TAK PANIE.

Niech odpowiedź na jaskrawe zaburzenia zdrowego rozsądku zabrzmi mocno, wyraziście i jednoznacznie. Jest w nas żar-liwość!

Jesteśmy przecież „zaślubieni” Bogu.

Jerzy Binkowski

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o