7 Lut

S O S – POMOCY

                            fot. internet

Potrzebuję ludzi, którzy upewnią mnie, że nie straciłem rozumu. Potrzebuję wsparcia.

 

Jak to się dzieje, że są ludzie, którzy nazywają wrogami wolności tych, którzy po dwukrotnie wygranych wolnych wyborach podjęli się odpowiedzialności za zarządzanie państwem, posądzają ich o nienawiść do Polaków i prawdziwej polskości?

Ugrupowanie, które dźwiga odpowiedzialność za powierzoną konstytucyjnie Polskę, jest nazywane wrogiem wszystkich, którzy pragną wolności, uczciwości i praworządności. Tacy ludzie twierdzą, że w Polsce nie są szanowane podstawowe wartości, chociażby prawo do zabijania dzieci (z jednym dodatkowym acz zbytecznym chromosomem). Bezczelność aktualnej władzy objawia się szczególnie wtedy – mówią, gdy władza demonstruje swoją przynależność do Kościoła Katolickiego. Zarzuca się władzy, że w obecności kamer i asysty wojskowej uczestniczy w nabożeństwach modlitewnych, a przecież wiara powinna być sprawą osobistą, natomiast seksualność należy częściej i atrakcyjniej prezentować, z całą gammą wielości płci (56) oraz tych fascynujących zachowań osób niebinarnych, których strzec należy przed terrorem policyjnym, jak oka w głowie. Premier Państwa i Prezydent nie powinni uczestniczyć w publicznych nabożeństwach modlitewnych, gdyż ośmieszają nasze Państwo w oczach całego nowoczesnego świata. Twierdzą, że władza jest uprawiana przez ludzi, którzy są chorzy na władzę. Przecież Trybunał jest własnością prywatną jednej Pani, a sądy chcą karać tych, którzy malwersują, kradną, przywłaszczają pożydowską własność. Jest to władza, która nie dba o dzieci, młodzież, seniorów, o przedszkola, szkoły, szpitale, teatry, filharmonie, wyższe uczelnie – nie szanuje wolności uniwersytetów. Prasa polska opanowana jest przez dziennikarzy tchórzy, kłamców podlizujących się, bezkrytycznych. Fałszywy system edukacji seksualnej, którego nie ma, a przecież powinien być nowoczesny system ochrony przed nadużyciami seksualnymi. W Polsce uciskani są homoseksualiści, a domy publiczne nie mogą funkcjonować, gdyż wmawia się, że istnieje śmiertelne zagrożenie jakąś wymyśloną zarazą, i dlatego już od miesięcy z powodu absurdalnych restrykcji, nie mają prawa być w pełni homoseksualistami i w pełni a bezpiecznie nie może korzystać wielu obywateli z domów publicznych, bo niewłaściwie wybrana władza, wchodzi z butami w życie prywatne obywateli. Zabrania wychodzić do klubów, pubów, knajp – kawy nie można wypić, gdy się chce! Ta władza nienawidzi obywateli. Trzyma za mordę poprzez wymuszanie przestrzegania reguł higieny. Restauratorzy nie mają szans zarabianie, a przecież po to są restauracje, aby za godziwą rozrywkę mogli sprawiedliwie zarobić. Nauczyciele nie mogą zwyczajnie i rzetelnie uczyć starsze dzieci w taki sposób, jak to było dawniej, normalnie: świecąc przykładem osobistym pełnym dojrzałego uroku, piękna i mądrości. A księży na księżyc a nie do polskiej szkoły! Jak to było z tym wykrzyknikiem ? – tylko on ciśnie się na usta.

Ech, w Polsce nie da się żyć! Zostaje wyjechać z tego kraju!

Czyżby?

Jerzy Binkowski

PS

Georgette Mosbacher: „Polska ma wolne i uczciwe wybory, niezależne media, wolność do protestowania bez narażania się na prześladowanie (…)”