12 Wrz

Stolicą mego serca jest Polska

Odrestaurowana kaplica boczna w katedrze włocławskiej

Stolicą mego rozumu jest język polski.

 

Zachwycony jestem Polską. Mijają mnie krajobrazy. Strumyk ukryty wśród traw. Rzeczka łącząca i dzieląca wzgórza. Zakole rzeki. Rozlewiska jezior. Oczka wodne zwrócone ku niebu. Woda, która zatrzymuje i rozlewa Ducha świętego. Lasy iglaste, zimolubne. Tajemnica lasów mieszanych. Ich bezdroża i otulina w dramatach kolejnych wojen i powstań. W każdym drzewie odnajduję symbol życia. Piękne, wyniosłe, dumne życie. Pachnące wiatrem. Miodosytne lipy, sosny. Liście, lśniące świeżymi kroplami deszczu. Ich jesiennymi kroplami mogę obmyć twarz. Wielkie drzewa jakże często złamane wichurą historii lub gromem gniewu z jasnego nieba.

Na skraju lasu nie ma już szumu kłosów. Ziarna spadły do polskiego chleba na zakwasie. Jest cisza zaoranej ziemi. W każdej piędzi ziemi odnajduję ślady i tropy polskiej historii. Ziemia, po której idę, niekiedy biegnę lub na którą padam na kolana, jest cmentarzem kolejnych pokoleń i epok. Ziemia – relikwiarz pod stopami. Oczyma przenoszę, podnoszę moją miłość wyżej – na szczyty Katedr. Tam spiżowe dzwony wzywają do modlitwy tak głębokiej, jak ich głęboki i mocny jest dźwięk. Mocna i wyrazista niech będzie nasza pamięć przybliżająca życie i śmierć poprzednich pokoleń. Jakże wzruszająca jest obecność Katedr i kościołów w polskim pejzażu. We wniebosiężnych kościołach znajdziemy zawsze pachnące kadzidłem echa gregoriańskich śpiewów. Nasłuchuję. Drżą struny fisharmonii w odrestaurowanej kaplicy włocławskiej, średniowiecznej Katedry.

10.09.2020r. w jej murach zabrzmiała kantata „Totus Tuus – całym Twój”.

Siedzi Proboszcz Katedry – Ksiadz Michał Krygier, od lewej: Jerzy Binkowski, Zofia Nowakowska, Olga Szomańska Anna Lasota, Dorota Osińska Jakub Milewski, Marcin Fitch, Janek Traczyk, Michał Gasz

Cechą tego koncertu było niezwykłe, bo trudne do wyobrażenia – skumulowanie energii. Kontrolowany wybuch energii chóru, orkiestry i solistów, pod batutą Jakuba Milewskiego.

Poczułem się szczęśliwy, spełniony. Jako autor libretta byłem cząstką tego wybuchu. Jasność. Ale nie był to tylko błysk. To był żar w głosach mężczyzn. Śpiewali, jak natchnieni, żarliwie i z naturalną dawką pokory, zaczerpniętej ze słów libretta i z echa swego serca. Pokora objawia się nadzieją. Potężna nadzieja wspierająca doświadczenie każdego z nich, że człowiek samotny, sam, nie sprosta zadaniom, które przynosi życie mężczyzny.Wiara Bogu, ufność, wiara w błogosławioną obecność matki Jezusa Chrystusa i Matki każdego z nas – to ciągle wspaniała wieść dla Polski, dla Świata.

Pisząc słowa do kantaty z muzyką Jakuba Milewskiego, posiłkowałem się słowami tradycji zawartej w pieśniach – Godzinki do Najświętszej Panny Maryi, w Koronce, w Gorzkich Żalach, w modlitwach rytualnych Mszy świętej. W potężnej muzyce Jakuba i w napisanych przeze mnie słowach (choć nie jestem pewien, czy to ja sam pisałem teksty), znalazły miejsce liryczne i wspaniałe głosy Kobiet, z tą szczególną zawartością ich brzmień – czułością.

Jestem pewien, że moje teksty napisała tysiącletnia, odwieczna nasza kultura – i literacka, i religijna.

Kantatę wieńczy dynamiczna pieśń:

Dobra Nowina

(…)

Ewangelia radości

Ewangelia Miłości

Ewangelia Wezwania

Ewangelia Czuwania

                                                                     Jerzy Binkowski
                                                                     12.09.2020 r.