tryptyk01 %Jerzy Binkowski%
|

Tryptyk Maryjny Jerzego Binkowskiego

WIELOBARWNA

Ziarna żyta spoglądają w niebo
Ściele się pszeniczna mgła
Mech od północy wypatruje wroga
Jeżą się kolce w jeżynach

Floksy szturmują
Drży osika
Bledną hortensje
Astry omdlewają w koszyku snu

Sierpień i słowo pszenica
Pszenne żyto
Spadło słowo chleb ze złotych kłosów

Taniec żołędzi i dębu
Tańczy z wiewiórką orzeszek
Przestrzeń rozsadza zagon malin

Ciepła pułapka serca

tryptyk01 %Jerzy Binkowski%

tryptyk03 %Jerzy Binkowski%

TWOJE IMIĘ

na trawie w słońcu

widzi gałązki brzóz delikatnych jak na stronie albumu
polskiego malarstwa - tam czekają rycerze ojczyzny
właśnie tam do białej kory dołączą czerwień śmierci
i zaśpiewają korony drzew pieśń ponad pieśniami

w szumie objawień husarskich skrzydeł
w  zgrzycie żelaza o żelazo gdy opada cień
Maryjo – na trawie w słońcu

RANY BOSKIE

 

Czas i cisza delikatna w nas
Niewidzialny osuwa się ptak
Kołysze się w takt białego snu
Wyzbywa się swego ciężaru

Kropla czystej jak konwalia łzy
Ciężar światła i głębi
Jak kropla wzruszenia - jedna łza
W niej ukrywasz to co prawdą jest

 

Nie umiem tych paciorków do nieba
Nie lubię tego cierpienia słowa
Po słowie ślizgam się na czarnym lodzie
Tafla różańca trzeszczy takt w takt

 

Dla róży wiatrów mieszkanie we mnie
I krzykliwe śpiewanie dzięcioła
Czarnego jak smuga cienia na pniu
W ziemi – rany boskie – Maryjo

tryptyk02 %Jerzy Binkowski%

Similar Posts