8 Maj

Uwierz Polsko w swoją wielkość

Chcę, aby najważniejszym i podstawowym sensem słów, które ukażą się 10.05.2015 r., było przesłanie o solidarności Polaków jednoczących się ideą zawartą w tytule najnowszej książki Wydawnictwa „Biały Kruk” – POLSKO, UWIERZ W SWOJĄ WIELKOŚĆ

 

Okładka książki Polsko uwierz w swoją wielkość

Właśnie pod takim hasłem wydawca – Pan Leszek Sosnowski, zgromadził wybrane homilie i kazania 16 hierarchów Kościoła Katolickiego w Polsce. Uważa on za wielki błąd ewentualną rezygnację z ingerencji ludzi Kościoła w sferę działania polityki. Ważne, aby nie oddawać bez walki pola złu, aby polscy biskupi poprawni chcieli być tylko wobec Chrystusa, nie wobec polityków Ważne, aby polscy biskupi byli zdecydowanie przeciwni rezygnacji i kompromisom w kwestiach podstawowych wartości, aby chcieli się czuć powołani do ich czynnej i zdecydowanej obrony. „Nie da się zabiegać o Ojczyznę, nie mając, lub udając, że się nie ma poglądów politycznych”.

„Wyobraźmy sobie natomiast państwo „ograniczone” wartościami ewangelicznymi, czyli biorące sobie do serca los słabych, niezaradnych, ubogich, chorych, preferujące szczerość, otwartość, uczciwość, szczodrość. Wyobraźmy sobie państwo pamiętające zawsze o tym, co polskie – także w sferze gospodarczych decyzji. Państwo sprawiedliwe, potrafiące rozeznać i postawić tamy zagrożeniom, również w wymiarze moralnym – to ostatnie wbrew najnowszym „nowoczesnym” mniemaniom jest szczególnie istotne; zależność stanu państwa od stanu moralności obywateli i od stopnia ich patriotyzmu jest ewidentna. Choć wygląda na to, że nie dla tych, którzy akurat sprawują władzę”. (s.7.)

Cóż wierni wiedzą o swoich biskupach? Czy znają prawdę, jak głęboką są wykształceni, jak patriotyczni, jak są „światowi” – ze znajomością innych języków, jak są prawdziwie zainteresowani kulturą? Być może dociera do ludzi za sprawą mediów „głównego” nurtu, że dany biskup jest ostoją ciemnogrodu i tym, który hamuje postępy nowoczesności?

Abp Sławoj Leszek Głódź (1945 r.)

Zgromadzone w jednym miejscu wypowiedzi 16 biskupów ukazują nam ludzi zaangażowanych, mądrych, rozważnych, odpowiedzialnych za słowo, dynamicznych, wierzących w Boga i człowieka, wierzących w sens codziennej walki dobra ze złem o Ojczyznę – PIĘKNĄ MATKĘ WSZYSTKICH POLAKÓW.

Nie jesteśmy wobec zła bezsilni. Nie jesteśmy nienowocześni. Nie jesteśmy odosobnieni, choć wcześniej wyrażałem w swoich tekstach niepokój i żal wobec biskupów, że nie wspierają tej społeczności, która próbuje wydrzeć z jazgotu dominujących mediów choć odrobinę czystej przestrzeni dla publicznego zawołania: BÓG – HONOR – OJCZYZNA.

Oto fragmenty homilii z dnia 3.05.2010r. oraz z dnia 11.11.2010r., które zaczynają serię niezwykle inspirujących wypowiedzi, budujących poczucie godności i wielkości człowieka, autorstwa polskich biskupów.

 

„Zacznijmy jako Polacy patrzeć na Polskę jako na dobro, wyrastające ponad chwilowy sukces zwalczania politycznego rywala. Pod Smoleńskiem polegli przedstawiciele różnych przekonań i światopoglądów. A jednak polegli w jednej, ojczystej sprawie. (…) W Polsce jest zbyt wielu ludzi biednych, samotnych, bezrobotnych, pozbawionych szans, aby o nich zapomnieć, aby się od nich odwrócić, aby stracić z oczu moralny aspekt takiego stanu rzeczy. Źle się dzieje, jeśli ci, którzy swe kariery zawdzięczają woli narodu, gubią z oczu codzienny jego byt, wyrastają ponad niego, zachowują się tak, jakby temu narodowi niczego nie byli winni.”(s.13)

 

„Nad polskim życiem: narodowym, politycznym, społecznym, rodzinnym ciąży cień tragedii smoleńskiej – wydarzenia bezprecedensowego (…) Nie sposób go wyciszyć, usunąć z pola widzenia, pozostawić bezdusznemu oczekiwaniu na bieg śledztwa, które wciąż budzi tyle pytań. (…) Smoleńska tragedia niesie wiele problemów, związanych nie tylko z tamtym tragicznym lotem – także z przeszłością, z atmosferą, z relacjami między najwyższymi organami władzy w państwie. Byliśmy świadkami jakże długo – nagłaśnianych medialnie – sytuacji, słów, zachowań, które żenowały, bolały, zawstydzały. W wielu domach, środowiskach, wspólnotach pytano: jak można żywić szacunek dla państwa, skoro język politycznego dyskursu zastąpiony został językiem szyderstwa, kpiny, potwarzy, ostentacyjnie manifestowanego braku szacunku. (…) Módlmy się o przemianę ludzkich serc. Bo nadeszła już godzina trwogi. Bo przyszedł czas, kiedy nienawiść sięga zbrodni”(s.16.)

 

„W dniach smoleńskiej tragedii tysiączne rzesze przyszły pod Pałac Prezydencki. Zjednoczone bólem, poczuciem niezwykłości chwili… Przyszły w duchu modlitwy, przyszły w znaku krzyża. Nikt nie przypuszczał, że krzyż, który tam stanął – znak największej miłości Boga do człowieka – stanie się znakiem sprzeciwu, zawadą w przestrzeni stolicy – miasta niejednego krzyża w jego tragicznych dziejach. Nikt nie przypuszczał, że sprawa upamiętnienia w sercu stolicy ofiar tragedii, stanie się tak wielkim problemem: wciąż nierozwiązanym, wciąż niepodjętym. Nie sposób przysypać pyłem zapomnienia tego, co jest pragnieniem tylu polskich serc, co stanowi powinność wobec tysięcy obywateli Ojczyzny, uczestników tamtego modlitewnego czuwania. (…) (s.17.)

Oto fragment homilii z dnia 7.06.2013 r., którą redakcja umieściła na końcu 280 stronicowego przewodnia duchowego, napisanego przez 16 hierarchów Kościoła Katolickiego w Polsce.

Bp Wiesław Mering (1945 r.)

„Nie wolno lekceważyć prostego człowieka, jego praw, jego oczekiwań, jego wyborów, bo nieskończoną godność człowiekowi dał Bóg, który go stworzył. Dlatego nie przestaniemy nigdy upominać się o prawa ludzi wierzących w kraju. Dlatego zawsze będziemy zabiegali o to, by miliony ludzi w Polsce miały prawo oglądać Telewizję TRWAM i słuchać komentarzy w innym niż obowiązujący styl duchu. „Na co nam bowiem – mówił Jan Paweł II – mówienie, pisanie, media, jeśli słowa będą nie po to, by szukać, wyrażać i dzielić się prawdą?” Dom, mój kraj. Naród, Ojczyzna, mój kontynent z tak cudowną inspiracją Ewangelii, ze sztuką, muzyką, rzeźbą, architekturą, ze świętymi – tymi przyjaciółmi Boga, którzy ukazują nam sens, dobro, sprawiedliwość, ofiarę i służbę; którzy wnoszą światło w ludzką pychę, głupotę i ignorancję. Światło jaśniejsze jest od nocy, nadzieja większa niż rozpacz, przebaczenie jest potężniejsze od zemsty, a życie w nieskończoność pewniejsze od śmierci. Jezu, Blasku, Nadziejo, Życie nasze – przyjdź i pozostań z nami:Mane nobiscum Domine Jezu”.(s.278)

Na okładce zamykającej książkę czytam, że głos hierarchów powinien być szczególnie doniosły a przekaz tej książki demaskuje ułudę i kłamstwa. Warto korzystać z wiedzy i prawdy słów naszych biskupów.

                                                                                                                             Wybrał i opracował Jerzy Binkowski