25 Maj

WIOSENNA ANTOLOGIA: Miotke – Andrzejczak – Binkowski

Na początku wiosny pragnę przedstawić wiersze trzech poetów.

 

                          Wiosna w Trofimówce

Puszcza Knyszyńska fot. Mariusz Zemło

Wojciech Miotke

O najdłuższej porze roku

wiosna zaczyna się z jesienną tęsknotą
oziminą wspomnień sadzonych wprost w ziemi
czuwaniem ptaków pod mrozu pozłotą
głosem z Czyśćca skąd pąki puszczają zbawieni

wiosna trwa dłużej niż jedna pora roku
jak kosmos co wciąż się w ciemność rozszerza
ona wyroku śmierci unieważnia protokół
w niej poranka nadzieją pachnie wieczerza

bez wiosny niemożliwy jest każdy początek
ból bez końca gubi się w braku przyczyny
i koniec z niej także bierze swój wątek
gdy nadzieją z życia się w końcu zbudzimy

Janusz Andrzejczak

Nigdy beze mnie

Gdy Cię znów zauroczy wiosna
gdy i w Tobie będzie wiosennie
nie oddalaj się ku motylom
a już nigdy, nigdy beze mnie

Rozśpiewana porwie Cię jabłoń
bielą kwiatów oślepi grusza
Ty się nigdy, nigdy beze mnie
do ich woni nawet nie ruszaj

Kwitnie ptak, śpiewem wiosnę kreśli
sobie tylko wiadomym znakiem
a Ty nawet mnie nie poznajesz
jak ćma w ogień lecisz za ptakiem

Minie wiosna i nasze ślady
wiatrem trawy zaraz zarosną
tylko ja, taki sam co zawsze
cały rok, tylko Twoją wiosną

Jerzy Binkowski

 

Konwalii kropelki

Jesion jesienią usnął
dzisiaj sennie wiośnieje

Białą koroną
lśnią obok wiśnie

Jabłoni różowe płatki
wirują w złocie złocieni

Kropelki konwalii dźwięczą
wdzięcznie w zieleni

Kto was maluje
znajdę malarza

Kto was rzeźbi
odnajdę rzeźbiarza

Za siódmą doliną
za siódmym lasem

nim pod jesionem zasnę

Jesion w Trofimówce

Puszcza Knyszyńska budzi się do życia - fotografie Mariusza Zemło