Złoty ciężar snu

ZŁOTY CIĘŻAR SNU

Rok wydania:       2018
Wydawnictwo:     Wydawnictwo BUK
Współwydawca:  Święty Paweł oraz Solidarni2010
Malarstwo:            Janusz Andrzejczak
Tłumaczenie na
język angielski:    Beata i Patrick Lahey
ISBN:                       978-83-64922-78-7
Autor:                      Jerzy Binkowski

Zobacz wersję elektroniczną =>

okładka książki

 

 


Wybrane fragmenty książki:

Ukochanie

Ukochanie od wieków
ze szczególnym upodobaniem przychodziło ciemną nocą
jego twarde dłonie
podczas dnia nurzane w specjalnie nawilżanej ziemi
w poszukiwaniu
miejsca odpowiedniego na korzonki pszenicy i prosa
później oblizywane
przez spragnione a pogodnie brykające jagnięta
teraz odpoczywały
na jej delikatnie puszystych piersiach
nasączonych
tkliwie i słonecznie jak dojrzały owoc pomarańczy
z którego wysupła on
ziarenka ożywczym sokiem spływające
kropelka po kropelce
po jej tak przychylnym łonie
i jeszcze
trzymając razem uchwyty amfory
pełnej słodkiego wina
z daktyli i masy fi gowej z cytryną
przesuwali na przemian
do wąskiej szyjki nienasycone usta
aby spijać nektar
cudownych owoców ziemi i trudu rąk własnych

Wielobarwna

Ziarna żyta spoglądają w niebo
Ściele się pszeniczna mgła
Mech od północy wypatruje wroga
Jeżą się kolce w jeżynach

Floksy szturmują
Drży osika
Bledną hortensje
Astry omdlewają w koszyku snu

Sierpień i słowo pszenica
Pszenne żyto
Spadło słowo chleb ze złotych kłosów
Taniec żołędzi i dębu

Tańczy z wiewiórką orzeszek
Przestrzeń rozsadza zagon malin

Ciepła pułapka serca - Trofi mówka

 

Potwór

przestraszył dzisiaj
5 tysięcy kaczek
siedzących cichcem na wodzie
morze wzbiło się w górę i przesunęło
w głębiny


I have you on the table
I want to attach you to the walls
Also on that part of the diagonal ceiling
(on the white walls and on the wooden ceiling)
I also want to place you in my heart
But there are no walls and I don’t know how to attach you there

Mam cię na stole
Chcę rozwiesić na ścianach
Także na tym fragmencie ukośnego sufi tu
(na białych ścianach i drewnianym sufi cie)
Chcę Cię również umieścić w swoim sercu
Ale tam nie ma ścian i nie wiem jak Cię powiesić


I am returning from Assesns and she as usual
Lies there and smiles
She won’t even ask
How you are feeling
She sees my eyes on the autumn meadow
On the edge of the cliff dropping down together with the grass and pine trees
She sees my eyes running like children to meet hers and like puppies in the morning
We smooch

Wracam z Assesns a ona jak zwykle
Leży i uśmiecha się
Nawet nie zapyta
Jak się czujesz
Widzi moje oczy na jesiennej łące
Na skraju klifu opadającego wraz z trawą i sosnami
Widzi moje oczy biegnące do jej oczu jak dzieci i psy o poranku
Łasimy się


7 meters from the shore

7 meters from the point where the element of earth meets water
there once was an apple tree
looking to see Adam on the horizon
surprised at the sight of the sunset like golden red apples
rolling down towards the see
he bent over to taste it
he recognized the bitter taste of the skin
and the horse hoof prints on the sand

7 metrów od brzegu

7 metrów od styku żywiołu ziemi i wody
rosła sobie jabłoń
wypatrując Adama na horyzoncie
zaskoczony widokiem jabłek złoto-rumianych jak zachód
turlających się w stronę morza
nachylił się aby posmakować
rozpoznał gorzki smak skóry
i ślady koni na piasku


if you cared to visit me
you would see coastal fl owers
-not on the seashore
but in the window of my room:
delicate violet
succulent green
and rosieness in the little Ross
the rosy shade shivers in a way
that makes me want to serve you tea
in a rosy cup

gdybyś zechciała mnie odwiedzić
zobaczyłabyś nadmorskie kwiaty
nie nad brzegiem morza
ale w moim pokoiku
w starym domku w oknie:
delikatny fi olet
zieleń zielona
i róż w różyczkach
ten różowy odcień tak drży
że pragnę podać ci herbatę
w różowej fi liżance


Was tremendously bored

only the hum of the waves
only the hum of the wings as they launch into fl ight
the honking of the geese
the swans’ call
the silence of the ducks
the stones are silent as stones
the grass as usual
green
gray sky
with a day piercing through timidly
propping itself up on a ray of sunlight as though it were a stick
like at a hermitage
or contemplative convent
where lacking welcoming ears
words go unspoken
in drudgery the heart beats on
against life’s inner struggles

Nuda

tylko szum fal
tylko szum skrzydeł podrywających się do lotu
klangor gęsi
krzyk łabędzi
milczenie kaczek
kamienie milczą jak kamień
trawa jak zwykle
zielona
szare niebo
z bardzo nieśmiało przebijającym się dniem
podpierającym się - jak kijem - o jakiś promień słońca
jak na pustelni
albo w zakonie kontemplacyjnym
gdzie ust nie ma do kogo
otworzyć
serce równo nudnie bije
w takt wewnętrznych zmagań o życie